środa, 3 czerwca 2015

Przecież on nie ma pojęcia, co on wyprawia! Czyli o teatrze dla dzieci słów kilka. Bardzo kilka.

Chociaż wielu z nas teatr dla dzieci kojarzy się jedynie z bajkami przedstawianymi w sposób bardzo prosty i kolorowy - czy to przez żywych aktorów, czy też animowane przez nich lalki - to jednak sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje. Od czasów mojego dzieciństwa do... teraz teatr dla dzieci bardzo mocno ewoluował. Większość teatrów współpracuje z psychologami dziecięcymi lub aktorzy realizujący spektakle sami mają wykształcenie/kursy pedagogiczne. Why? Dlatego, że teatr dla dzieci przestał być postrzegany jako czysta rozrywka dla najmłodszych mająca zająć ich uwagę podczas gdy rodzice będą sobie spokojnie kimać na siedzeniu obok, bo ich dziecko w końcu nie drze pyska na całe osiedle.


Byłam wolontariuszę z prawdziwego zdarzenia. Z balonikiem.

niedziela, 17 maja 2015

Retransmisje - zmora, czy dobroć?

Już od dłuższego czasu nie byłam na spektaklu tak tradycyjnie w teatrze, ponieważ za każdym razem jak miałam wolne, to akurat nic nie grali, albo grali to, co już widziałam (to chyba będzie zdanie tego bloga), albo trafiłam do Sopotu, a tam w Teatrze Wybrzeże spektakl zamknięty... i wtedy naprzeciw moim teatromańskim oczekiwaniom wyszło... kino! Tak kino i londyński teatr The Globe. Akurat trafiłam na retransmisję Snu Nocy Letniej Williama Szekspira w reżyserii Dominic’a Dromgoole’a, która oczarowała mnie swoją prostotą i wyśmienitym poczuciem humoru.


środa, 29 kwietnia 2015

Brave Festiwal - rytualna strona teatru

Dzisiaj temat zarazem prosty jak i skomplikowany, ponieważ nie wszystkim znany. Zapewne większość z Was słyszała o festiwalu zwanym Odważny Festiwal, albo przynajmniej widzieliście na słupach ogłoszeniowych plakaty z mocno intrygującymi zdjęciami twarzy. Zapewne część z Was dowie się o nim dopiero teraz, a warto się nim zainteresować, gdyż wydarzenie to jest i wspaniałe i interesujące, i rozwijające, i... pozwalające zobaczyć to, czego być może sami nigdy w życiu byście nie odnaleźli (ja na pewno nie, bo nie mam okazji wyruszyć w podróż dookoła świata). Dlatego zarówno tych pierwszych, jak i drugich, jak i trzecich zachęcam do przeczytania dzisiejszego wpisu.





poniedziałek, 20 kwietnia 2015

„Przestań się drzeć! To jest świętość narodowa!”, czyli o "Dziadów części III" w reżyserii Michała Zadary

Szum i szał. We Wrocławiu Dziady! Dziadów część III w reżyserii Michała Zadary. Napisane przez Adama Mickiewicza w 1832 roku w Dreźnie. Jaka jest geneza utworu? Poloniści głoszą, iż dramat był wyrazem skruchy ze strony poety, który nie mógł wziąć udziału w powstaniu listopadowym i żeby zadośćuczynić swojemu narodowi, którego zbrojnie wspierać nie mógł, napisał utwór ku pokrzepieniu serc. Tak... tak właśnie głoszą poloniści. 

czwartek, 9 kwietnia 2015

Ateńczycy tańczą, czyli Chór w teatrze greckim

Poradnik operowy przypadł Wam do gustu? Wiecie już jakie wdzianko przyodziać idąc do świątyni Melpomeny? Genialnie! Na pewno wpisów tego typu będzie coraz więcej, ale chciałabym żeby Wasze zaplecze teoretycznoteatralne również się rozwijało i rosło w siłę. Dlatego dzisiaj o chórze w teatrze greckim. Informacje, które posiadam, są bardzo chaotyczne, a dodając do tego mój bezładny sposób wypowiadania się, może wyjść z tego teksańska masakra Wordem na windowsie. Dlatego prepare your eyes.




wtorek, 31 marca 2015

W operze nie wolno się śmiać, czyli słów kilka o savoir-viv’rze operowym


W piątek, z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, wraz z Lubym poszliśmy do opery wrocławskiej na Straszny Dwór Stanisława Moniuszki. Opera ta piękną się jawiła. Jednakowoż na operach jako takich nie znam się za bardzo (gdyż do tej pory pieniędzy mi nie starczało na tego rodzaju zbytki) więc na temat technik śpiewaczych, sposobu prowadzenia orkiestry, solistów, chóru i tancerzy się nie wypowiem (przynajmniej na razie, albowiem braki te już uzupełniam). Aczkolwiek zdawało się to być bardzo płynne i dopracowane. Było kilka rzeczy, które raziły bardzo - jak zmiana dekoracji bez antraktu, czy wiecznie obecne drzewa w tle niezależnie od tego, czy akcja toczyła się w domu, czy na zewnątrz. To mogę powiedzieć z całą pewnością pomimo wcześniejszej adnotacji o nieznajomości technik, ponieważ to że nie było mnie stać na częste wizytowanie budynków operowych, nie oznacza, że nigdy wcześniej (przed Strasznym dworem) nic innego, w żadnej operze nie widziałam.



Jakość zdjęcia miażdży, ale przynajmniej stylóweczki widać

poniedziałek, 23 marca 2015

Podróż Zimowa E. Jelinek w reżyserii Pawła Miśkiewicza - analiza

Podróż Zimowa... Elfriede Jelinek... Wyreżyserowana przez Pawła Miśkiewicza...




 O reżyserze słów kilka chcę wpleść na początek, aby było wiadomo, o czyjej i jakiej estetyce będzie mowa.